?

Log in

karamolek
Ponieważ przyjęłam na DT kota wymagającego pilnej interwencji chirurgicznej (od dwóch lat chodzi ze złamaną w nadgarstku łapą i otwartą raną)

Musiałam kota, który został wywalony na podwórko, na nim zostawić. Kropa został tylko wykastrowany i potraktowany środkiem odrobaczającym, będziemy go jeszcze szczepić.




Kropa to cudny, typowo domowy kot, dzieciaki na podwórku noszą go na rękach, psów i innych kotów się boi i już dwa razy był ściągany z drzewa na które w popłochu zwiewał, a nie umiał potem zleźć.
Ma około dwóch lat.
Fundacja pokryje wszystkie koszty utrzymania, ewentualnych zabiegów medycznych (na podstawie faktur), zapewnimy mu kuwetkę, posłanko, żarcie, żwirek co trzeba, byle tylko otrzymał swoją szansę. Transport też zapewnie, to nie problem.

Obawiam się, że w końcu jakiś zwyrodnialec zrobi mu krzywdę. U nas jest miła tradycja szczucia na koty psów :( a ja już naprawdę nie mam go gdzie umieścić :((

Z domem tymczasowym podpisujemy umowę, w której są wszystkie warunki, zabezpieczające interesy opiekuna i fundacji. Jeśli ktoś z Was zechciałby się nim zająć, chętnie prześlę wzór do wglądu.


I nie, nie jestem w Wawie, wbrew opiniii LJa XD
 
 
Nastrój: determined
 
 
karamolek
Koty różne rozmiary, maści, second handy i funkiel nówki!
W dobrej cenie, bo za darmo!!!

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=4399965#p4399965

A z piesków owczarek niemiecki, owczarek collie i coś w typie sznaucera...

Jestem w stanie dowieźć na drugi koniec Polski, byle do dobrego domu!
Nie mam nic przeciw temu byście zaspamowali tym postem swoje komunikatory, fejsbóki, itp, itd, bo mnie te futra zeżrą z butami...
 
 
Nastrój: artistic
 
 
karamolek
17 May 2010 @ 10:53 pm

Przybyłam. Tym razem nie z emonotką, chociaż deszcz bynajmniej nie nastraja mnie pozytywnie, przeciekający dach w aucie również, a przeciekający dach w domu tym bardziej…

Przyszłam się dowiedzieć czy jestem w miarę normalna, czy znów mam odchył, o którym nie wiem, że go mam, bo to wina mojej mamy i ona o tym też nie wie, a ponieważ obie mamy w niżej opisanej sprawie podobne zdanie, być może jesteśmy dwie dziwne w świecie normalniejszych.

 

 

Stawać okniem, czy sobie darować?Collapse )

 

 

 

 

 
 
Nastrój: confusedconfused
 
 
karamolek
07 March 2010 @ 07:57 pm
Udało mi się w końcu pożyczyć fotomat, żeby zaparacić chustę, którą wygraliśmy dzięki Wam, w akcji. Oto krótki relejszyn z użytkowania :P
Chustowanie :)Collapse )
 
 
Nastrój: cheerfulcheerful
 
 
karamolek
07 March 2010 @ 02:17 pm
Jak już pewnie niektórzy z Was wiedzą, od kwietnia z Piotrkiem otwieramy własną przychodnię weterynaryjną. Termin rejestracji tuż-tuż, a my wciąż głowimy się na nazwą. W końcu pewnie stanie na kolejnej bezimiennej placówce wet, bo wszystko, co nam do łba przychodzi, brzmi jak nazwa przydrożnego baru lub jest straszliwie oklepane. Może Wam do głowy wpadnie coś ciekawego? Bo nie w końcu nie możemy pracować w miejscu o nazwie Przychodnia weterynaryjna " U Cieślika" czy  "Ostatnia nadzieja" :P
Jakieś propozycje?
 
 
Nastrój: confusedconfused
 
 
 
karamolek
03 March 2010 @ 01:10 pm
Nius namber łan:
W Zabrzu do żłobka powinnam zapisać dziecko nim je zaplanowałam. Ponieważ ocknęłam się nieco za późno, termin przyjęcia mamy na 2011 czerwiec, chyba że cudem coś się zwolni. Od maja (tego roku) mam wrócić do pracy....


Nius namber tu:
Moje Dziecię Starsze podczas obiadu mimo chodem opowiedziało mi jak to na jesień w przedszkolu schowała się za krzakiem i zeżarła dżdżownicę. Opowieść na temat walorów smakowych i konsystencji tegoż posiłku rozwinęła między jednym kęsem mięska a drugim.
Stwierdzeniem, że karma dla kotów jej nie smakuje, już mnie nie zdziwiła.


Nius namber tri:
Właśnie odebrałam wygraną chustę. Przepikna!! Już się pierze i jak wyschnie, będziemy się motać :D
 
 
Nastrój: amusedamused
 
 
karamolek
01 March 2010 @ 10:49 am
Serdecznie dziękuję wszystkim głosującym i spamującym! Nie spodziewałam się, że zakroicie akcję na tak szeroką skalę. Bez Was mogłabym sobie podłubać palcem w nosie. Mrufka wdzięcznica chciała się odwdzięczyć, przynajmniej wirtualnie :)
Kolejka dla wszyćkich!



Niepiwosze upraszani są o podstawienie na obrazku zamiast piwa wybranej delicji płynnej lub stałej.

P.S. Kocham Was!
 
 
Jestem w: dobrym humorze
Nastrój: bouncybouncy
Słucham: Carrantuohill
 
 
 
karamolek
27 February 2010 @ 09:57 am
Kota wygląda tak:


To moja miłość absolutnai jej nie oddam, mimo że została przytargana do domu jako tymczas. Już wtedy wiedziałam, że z wydaniem będzie ciężko. Co najdziwniejsze mój Zdrowy Rozsądek, czyli Piotrek, dał mi błogosławieństwo. (Chyba tylko po to by wytrącić mi z ręki argument, że  w tym całym naszym całym stadzie nie ma żadnego tak naprawdę mojego zwierzaka...).
Tak więc kota od wczoraj wieczora śmiga po domu i chowa się po kątach, jak któryś z rezydentów się pojawi na horyzoncie.
Dziś zdążyła już zwiedzić miejsca, w które reszta stada chyba w ogóle nie zaglądała, czyli np szuflady kuchenne.
Wciąż waham się nad imieniem: Duszka czy Zmorka? Chyba pozwolę jej zadecydować :)


Cichaczem przypominam o głosowaniu...

To już przedostatnia doba głosowania :) więc nie będę więcej spamować :)

 
 
Nastrój: anxiousanxious
 
 
karamolek
24 February 2010 @ 01:44 pm
Nie wiem, co na to teściowe, ale Klops właśnie powiedział ;) swoje pierwsze słowo:

"Aaaalllaaahh"

XD

p.s. głosujcie plz! tylko cztery punkty brakuje!
http://pl.lennylamb.com/#chusty/konkurs/124